Klub Turystyczny
"Puszcza Zielonka"
„Świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę"
św. Augustyn

Dolina Baryczy
 
Wodne królestwo - czyli Dolina Baryczy - w dniach 11-12 maja 2013 przywitało nas bardzo obfitym deszczem. Sprawnie więc przeładowaliśmy nasze dwukołowce z samochodów do autokaru. I tak samo dynamicznie było przez cały pobyt - z dużym urozmaiceniem krajobrazu.

Autobus dowiózł nas i rowery do Grabownicy, skąd rozpoczęliśmy 20 kilometrową podróż ścieżką rowerową, którą wytyczono dawną trasą kolejki wąskotorowej z Grabownicy do Sułowa. Deszcz padał i padał…, a ponad 40 rowerzystów pokonywało i trasę, i wzmagające się „nasączenie materiału”.

Po dojechaniu do celu zmieniliśmy po raz kolejny środek lokomocji i zasiedliśmy w konnych bryczkach. Opowieści przewodników pozwoliły nam zagłębić się w tętno przyrody milickiej - tej w wodzie i nad wodą. Nasze zmęczenie chętnie ukoiliśmy rozkoszując się świeżutkim i pachnącym smażonym karpiem. Deszcz padał nadal - tym razem w miejscu naszego nocnego odpoczynku - w Krośnicach.

Nad ranem drugiego dnia – deszcz nie pozwalał o sobie zapomnieć, jednak na chwilę przestał i wtedy przedostaliśmy się na ścieżkę przy Stawach Krośnickich. Około 15 km pokonaliśmy z kijkami nordic walking. Miarowo, w tempie, momentami z elementami rywalizacji podziwialiśmy z bliska przyrodę Doliny Baryczy.

W nadziei na słońce, popołudniem cała grupa zwodowała się na Barycz, obierając trasę relacji: Milicz – Sułów. Meandry rzeki były urocze, ale nieustający deszcz nie pozwalał nam na przestoje o postojach nie wspominając. Słońce zaświeciło… tuż przed metą, kiedy to wymienialiśmy uwagi o totalnie przemoczonych ubraniach. Zmęczeni wybrali ciasto na milickim Rynku, a głodni dalszych wrażeń przyrodniczych, sfinalizowali wyprawę na grobli przebiegającej malowniczo pomiędzy stawami w okolicach Nowego Zamku.

Wszyscy z nadzieją pomyśleli na koniec o czerwcowej wyprawie – może wtedy już zaświeci na stałe słońce?

W.O.
 
Rowery na start! fot. Irenerusz Hadzicki
 
 
Jedziemy, jak pociąg z daleka.  fot. Irenerusz Hadzicki
 
Do przodu.  fot. Irenerusz Hadzicki
 
Kolej na rower!  fot. Irenerusz Hadzicki
 
Przejechano!  fot. Irenerusz Hadzicki
 
Z kijkami marsz.  fot. Irenerusz Hadzicki
 
Ćwiczenia na trasie.  fot. Irenerusz Hadzicki 
 
 fot. Irenerusz Hadzicki
 
Już na Baryczy. for. Ewa Jakubowska.
 
Woda szumi - już na jazie.  fot. Irenerusz Hadzicki