Klub Turystyczny
"Puszcza Zielonka"
„Świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę"
św. Augustyn

Doliną Dzwonowskiego Potoku...
 
Płynie potok, płynie
po ślicznej dolinie…
A dopóki płynie
Puszcza nie zaginie.


…przeszliśmy 26 października 2013 r. i była to wyprawa nieoczekiwanie słoneczna i ciepła, co pozwoliło nam prezentacyjnie przemaszerować traktami Puszczy w klubowych koszulkach. Potok Dzwonowski, Kanał Dzwonowski, Dzwonówka…. – rozmaite nazwy mówią o jednym. O Potoku sięgającym źródłami Dąbrówki Kościelnej, a uchodzącym do Małej Wełny za Jeziorem Maciejak (Skoki).
Potok to humorzasty, wąski i leniwy, a potem nieoczekiwanie bystry i upstrzony górskimi niemal kompozycjami z kamieni. Rozległa Dolina – tzw. Łąki Komorniki – to obszar malowniczy, godny popełnienia szkicu, a już najmniej śniadania na trawie.

Osada na trasie – Dzwonowo – to miejsce, które przypomniało nam klimaty lektur szkolnych, tych z bogatymi opisami „wsi spokojnej”…, lecz już dzisiaj niekoniecznie wesołej. Ot, biedne życie w lasem w tle.

Przygodą zakończyła się wizyta u brzegów Jeziora Dzwonowskiego, którego pomost nie utrzymał naszego ciężaru… Ofiara, na szczęście wysportowana i gibka nie doznała uszczerbku na zdrowiu, czym wprawiła nas w podziw i szacunek dla swojego zrównoważenia.

Przejście przez torfianki natomiast zaskoczyło nas, ile to można zobaczyć poza szlakiem, jeśli tylko dociekliwie poszperać…

Koniec końców trafiliśmy na mądrzejszego od nas, czyli dra Tomasza Sobalaka, który z gromką elokwencją swobodnie zaskoczył nas wiedzą w temacie historycznych, z rzadka już używanych nazw na określenia miejsc w Puszczy Zielonka. Chylimy czoła!
 
Na komornickich łąkach - fot. M.Mager 
 
 Jezioro Dzwonowskie - fot. P. Owczarzak
 
Potok Dzwonowski przed Jeziorem Gackim - fot. A. Świergiel 
 
Dziękujemy sponsorom nagród! - fot. M. Mager 
 
Co dr Tomasz Sobalak wpisuje do Kroniki... - fot. M. Mager 

P.O.