Klub Turystyczny
"Puszcza Zielonka"
„Świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę"
św. Augustyn

Rogalin
24 lutego 2018 r.
 
Spory spadek temperatury nie popsuł nam planów. Rogalin czekał na nas otworem. A w nim - historia rodziny dyplomatów - Raczyńskich, przebogate wnętrza, na czele z doskonałą biblioteką - ta właśnie była inspiracją dla naszej wyprawy pod szyldem "Książka nade wszystko!".

Zauroczeni miejscem, wyruszyliśmy w podróż bajkową okolicą łęgów rogalińskich. Mijając Lecha, Czecha i Rusa mało kto chyba spodziewa się, że w okolicy rosną setki zabytkowych dębów - niestety, spora ich część usycha z powodu obniżającego się stanu wód gruntowych. Dodatkowo podgryza je skuteczni dębosz koziróg, który... jest pod ochroną.
Zaatakowane, żywe dęby w ciągu kilku lat obumierają. Stopniowo tracą korę i usychają, a ich drewno może posłużyć jedynie jako opał, bo nie ma już wartości użytkowej. Ot, ilustruje to dość mroczne w przekazie zdjęcie... Warto zatem wiedzieć o jak cennym terenie mówimy. Łęgi rogalińskie to największe w Europie skupisko pomnikowych dębów - liczy ok. 1400 drzew skupionych na obszarze 200 ha. Największe z nich mają pnie sięgające obwodu 9 m!

Spacer na łęgach doprowadził nas do urokliwej, drewnianej świątyni w Rogalinku - p.w. św. Michała Archanioła oraz MB Wspomożenia Wiernych. Przypomnę, na przykościelnym cmentarzu znaleźliśmy prawdopodobnie grób ostatniego majordomusa Rogalina - Michała Szarzyńskiego, który musiał być wyjątkowym człowiekiem... - tak wynika z opowiadań kustosza muzeum.

Nieopodal kościoła znajdują się zbiory dawnej introligatorni Pana Alojzego Szabelskiego. Zbiory to niezwykłe, i znacząco wybiegające poza tematykę introligatorstwa i drukarstwa. Nadają się zdecydowanie dla Izby Regionalnej, o którą jako Klub zamierzamy zapytać w Gminie Mosina. Wszak gmina ta reklamuje na swej stronie ten właśnie punkt jako swoją atrakcję turystyczną. Czy nie warto zatem zadbać o odpowiednią oprawę dla tak rzadkich zbiorów? Okazało się, że Pan Szabelski jest również twórcą przystani nad Wartą - im. św. Jana Pawła II. Jest postacią na tyle wyjątkową, że nakręcono o Nim film - "Drukarz na wodzie" (93 min.!), a patronat nad powstaniem tego filmu, o człowieku, który "chce zatrzymać przeszłość" objął sam Abp Stanisław Gądecki.
Informacje o tym wydarzeniu zamieszczone są tutaj, a tutaj z kolei znajdziecie zwiastun wspomnianego filmu.
Sądzę, że mieliśmy okazję spotkać niezwykłego człowieka...

Finałem wyprawy była nasza akcja bookcrossingowa w Restauracji "Skarpa". Dodatkowo, aby zaznaczyć rolę Raczyńskich w tworzeniu narodowych zbiorów bibliotecznych, rzuciliśmy hasło - twoja "top-lektura". Nie dla wszystkich odpowiedź była oczywista...  - prawie wszyscy bowiem czytamy "na umór", z czytania czyniąc chwilę świętą.

Imprezy koniec, można zatem wrócić do lektury...
P.O.

Przed wejściem do pałacu bram...
 
 
 Potęga słowa
 
Niezwykła biblioteka
 
Genialna snycerka
 
Pałac od strony ogrodu
 
Rogalina z niczym pomylić nie można - byliśmy tam, nikt nie zaprzeczy! 
 
Lech, Czech i Rus 
 
Dość mroczna kraina łegów rogalińskich 
 
Zbiory dawnej introligatorni
 
Królestwo Pana Alojzego Szabelskiego 
 
W Restauracji Skarpa - na akcji bookcrossingu