Klub Turystyczny
"Puszcza Zielonka"
„Świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę"
św. Augustyn

Po skocku
 
Czyli żwawo, energicznie i wesoło. Antidotum na pochmurny dzień stanowiły nasze dobre humory, bo rzeczywiście – dopisywały jak rzadko kiedy. Najwidoczniej okres okołoświąteczny sprowokował więcej niż zwykle tematów – piernikowych, rodzinnych etc. A że trasa „sama nas niosła”, zdecydowanie zabrakło kilku km aby się porządnie zmachać. Zapowiadana „głębia” czyli podmokła grobla, a później szlak leśny po niedawnej wycince dostarczył hamulca dla wyrywnych, więc i tempo tym razem nie było zbyt szybkie. Suma sumarum wszyscy z przyjemnością dotarli bez przeszkód na metę, a głodni poszli na „the end” do Zapiecka – dworcowej knajpki sławnej z kwaśnicy i niebanalnego wyposażenia wnętrza. „Upieczeni” niemal żarem z kozy wprowadziliśmy się w błogi nastrój. Bo przecież Święta za pasem…
 
Z widokiem na Jezioro Włókna - poniżej 
 
 
 
Tak to właśnie było... 
 
Zapada zmrok... w Sławie Wlkp. 

Do zobaczenia „za rok”!
P.O.

Fotki – Andrzej Świergiel