Klub Turystyczny
"Puszcza Zielonka"
„Świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę"
św. Augustyn

Wągrowiecka Strefa Aktywności
 
A miało być tak wiosennie… Choć fakt, że od tygodnia zapowiadali nagłą zmianę pogody, porywiste wiatry i… grad! Dlatego nikt się nawet specjalnie na pogodę nie obraził, tylko stosownie zabezpieczył.
 
Łaskawe słońce pozwoliło nam w spokoju wejść na wieżę widokową Wspinalni OSP, ale potem „zawinęło się” za chmurą i to by było na tyle. Marsz wokół Jeziora Durowskiego kojarzył się miejscami z drogą zesłańców, którym wiatr i grad w oczy wieje i sypie… Co niektórym nawet zabłąkana gałąź na głowie wylądowała – na szczęście bez uszczerbku na zdrowiu.
 
Ciekawa trasa – jedna z wytyczonych w oficjalnie funkcjonującej Wągrowieckiej Strefie Aktywności – plątała się niemiłosiernie, skutecznie omijając trzęsawiska poczynione w rozlewiskach Strugi Gołanieckiej. Przytrafił się i chybotliwy mostek, a jakże…
 
Summa summarum słońce ponownie ogrzało nas na… mecie. Godni miana twardzieli „skoczyliśmy” jeszcze za miasto z Basią Thomas z nadleśnictwa Durowo, gdzie czekał na nas widowiskowo strzelający ku niebu Dąb Korfanty w  Rezerwacie Dębina.
 
„My się zimy nie boimy!” – Wszak wiosna już za progiem, „odbijemy sobie”…

Tekst i zdjęcia: Patrycja O.

 
Wspinalnia
 
 
Na tarasie widokowym Wspinalni
 
 
Przeprawa nad Strugą Gołaniecką 
 
 
Z Basią Thomas w Rezerwacie 
 
Jest na co popatrzeć!
 
 
Dąb co się zowie... Korfanty